zamknij

Nie masz jeszcze konta?
Utwórz je.
Nie pamiętasz loginu?
Kliknij tutaj.
Nie pamiętasz hasła?
Kliknij tutaj.
Panel logowania

Znajdź opiekunkę

dane dostarcza: niania.pl
baner-zostan_redaktorem

Użytkownicy online

0 użytkowników i 164 gości online

bbbautor: Aneta Stawiszyńska Marciniak
"Ekspert od codzienności"

Ja – Matka, pomarudziłam, że w maju Komunia, że tyle zamieszania i pracy przed mną i zupełnie zapomniałam, że jeszcze jedno święto w tym miesiącu mnie czeka. Dzień Matki! Z zasady nie jestem fanką wszelkich jednodniowych zrywów uczuciowych. Od lat nie bawią mnie walentynki, dni kobiet, imieniny itp. ważne wydarzenia. Właściwie nie nastawiam się na ich szczególne świętowanie… no może troszeczkę. I teraz też, tak troszeczkę, marzy mi się dzień matki jak z reklamy. Taki idealny, sielankowy. Śniadanie do łóżka, aromat świeżej kawy (niekoniecznie Jacobs), bukiet polnych kwiatów, piękne laurki, buziaki, uściski, czekoladki (mogą być Merci). Tak marzy mi się, przez chwilę, co roku. Niestety na fantazjach się kończy. Są oczywiście kwiatki i buziaki, a nawet czasem laurki, ale tak jakoś „po normalnemu”

. Tylko, czemu ja się dziwię? Sama z reklamową mamą mam niewiele wspólnego, (no może nie najgorszy uśmiech), a od dzieciarni ideału oczekuję. Nie bawię się z dziećmi w każdej wolnej chwili. Nie lepię z nimi zwierzątek z plasteliny, nie wymyślam kreatywnych zabaw plastycznych. Abstrakcyjne zabawy w dom, sklep, czy królewnę śnieżkę śpiącą na ziarnku grochu w towarzystwie 7 krasnoludków, są kompletnie poza moją wyobraźnią i sztuką aktorską. Obiad gotuję, ale tak, by było względnie szybko, prosto i niekoniecznie kolorowo. Pieczenie ciast i ciasteczek z dziećmi, jako formę wspólnego spędzania czasu, dopuszczam prawie wyłącznie w okolicach świąt. Jestem krytyczna, pedantyczna i wymagająca. Jestem wybuchowa, a stan moich emocji wyznaczany jest zbliżającym się PMS-em.  I na dodatek lubię mieć chwilę dla siebie.

Jednym słowem lekkiego życia dzieci ze mną nie mają. Nigdy nie znają dnia ni godziny. Czasem matka wytłumaczy 100 razy, ze stoickim spokojem na twarzy, a czasem, za drugim razem robi się czerwona jak burak i para uszami jej bucha. Aż dziw, że dzieci nie uciekają z krzykiem ode mnie. Nachodzi mnie więc refleksja, że ten ideał nie jest wzorcem ani powszechnym ani jedynie słusznym. Myślę sobie nawet, że matka, która na siłę wdraża idealny model, a nie jest w zgodzie sama ze sobą, pozostaje tak daleka od niego, jak ja w tej chwili.  Fałszu, sztuczności, gry pozorów dzieci nie tolerują i wyłapują je błyskawicznie. Macierzyństwo, nie polega przecież na tworzeniu, poprawnego politycznie wizerunku. Nie wierzę w matki, które twierdzą, że nigdy nie podniosły głosu na dziecko, że nie miały dość, że nie korciło je ani przez chwilę by „machnąć ścierą”. Żeby było jasne – jestem przekonana, że krzyk jest złym sposobem, a jeszcze gorszym, siła fizyczna. Twierdzę jedynie, że bycie zaangażowaną matką oznacza, posiadanie w sobie huraganu uczuć. Silnych, często skrajnych emocji, z którymi mamy prawo radzić sobie raz lepiej raz gorzej, oczywiście nie krzywdząc dziecka.

Więc czym jest dla mnie Macierzyństwo?
To nieustanny strach, nie żeby od razu uświadomiony, co to, to nie. Strach, który czai się gdzieś głęboko, by dać o sobie znać, gdy dziecko dostanie gorączki, nabije sobie guza, wyjedzie pierwszy raz na wakacje. Strach, że dzieje mu się krzywda, że może zachorować a my to przegapimy. Przypomnijcie sobie, co czułyście, gdy mamami nie byłyście patrząc np. na chore dzieci, na rodziców przeżywających tragedię? Smutek? Współczucie? Poczucie niesprawiedliwości? Oczywiście. A co czujecie teraz? Mnie wyrywają wtedy serce. Najchętniej porwałabym swoje dzieci w ramiona i nigdy już nie wypuściła. Z miłości i strachu. Ponad to, Macierzyństwo, to praca. Codzienna, żmudna praca. Pranie, prasowanie, gotowanie, ubieranie, zabawianie, a przede wszystkim praca nad sobą, by nie dąć się ponieść emocjom. Praca nad własną cierpliwością (orka na ugorze w moim przypadku). Macierzyństwo, to wycieranie nosa i pupy, przekonywanie do ohydnego syropu, naklejanie plastrów na niekoniecznie realne rany. Macierzyństwo to praca nad proszę, dziękuję, przepraszam, praca nad nie bij, nie kradnij i nie krzywdź. Macierzyństwo to pokazywanie, jak wygląda świat, jak buduje się relacje z ludźmi, pokazywanie, czym są wybory i ich konsekwencje. Macierzyństwo to kształtowanie nowego człowieka, swą miłością, uwagą, opieką, swymi porażkami i zwycięstwami. Kształtowanie człowieka, który, za jakiś czas, na pewno od nas odejdzie, by samemu być sterem, żeglarzem, okrętem. Macierzyństwo, to ograniczony czas by być razem, by być dla siebie centrum wszechświata, to krótki okres, o którego ulotności w codziennej bieganinie zapominamy. Macierzyństwo, mimo to, to stan duszy, serca i umysłu już na wieki. Jak rosną moje dzieci widzę, że wraz z nimi rośnie moja troska i miłość i będzie wręcz monstrualna, gdy staną się samodzielne.

Czy macierzyństwo to tylko to? Nie, o nie!
Macierzyństwo, to przede wszystkim, cudowne chwile z noworodkiem w ramionach. To małe rączki zaciskające się na moim palcu, oczy ufnie wpatrzone w moje. To duma i radość z pierwszego uśmiechu, kroku, słowa, duma i radość z dobrej oceny, każdej nowej znajomości, z samodzielności. Macierzyństwo, to czytane bajki, to oglądane biedronki i listki, to wariacki śmiech do łez, to dotyk miękkiej skóry po kąpieli, zapach mleka. Macierzyństwo to również tupot bosych stóp, i pytanie, czemu śpisz mamo, jest już dzień, o 5 nad ranem. Macierzyństwo to przede wszystkim – Kocham Cię mamo.
Czy potrzebuję, więc fety z okazji Dnia Matki? Czy naprawdę chcę, tej idealnej oprawy lansowanej przez media? Nie, bo Moje dzieci to Cud, który każdy zwykły dzień uczynił Dniem Matki. Czasem zmęczonej, sfrustrowanej, ale zawsze pełnej „macierzyństwa”. Więc najcenniejszym prezentem jest to, że mogę być Mamą, to Ich uśmiech, gdy biegną do mnie po szkole, gdy tulą się, tęsknią i mówią Kocham Cię.

Tylko, żeby szara codzienna rzeczywistość, rzadziej przysłaniała ten Cud…

 

 

 

Dodaj swój komentarz

Imię:
Temat:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:
Facebook Google Twitter Myspace Yahoo Blogger Wykop Śledzik