Statystyczny noworodek śpi około 17 godzin na dobę, czteromiesięczne niemowlę – 15, roczne dziecko – 13. Życie jednak odbiega od tych norm. Półroczny maluch jest w stanie przespać całą noc, ale zdarza się to rzadko.
Noworodek nie odróżnia dnia od nocy. Regularny rytm snu i czuwania wykształci się dopiero około trzeciego miesiąca życia. Na razie rytm jego życia wyznacza spanie i jedzenie. Więcej niż połowa noworodków budzi się w nocy dwa lub więcej razy. Ale bywają dzieci, które przesypiają prawie całe noce. Kiedy malec się budzi, najczęściej chce jeść. Jego mały żołądek jest przystosowany do niewielkich porcji jedzenia. Lekkostrawne mleko mamy jest szybciej przyswajane, dlatego dzieci karmione piersią budzą się co dwie, trzy godziny. Karmione mlekiem modyfikowanym potrafią spać dłużej.
Pamiętaj, że ty także musisz spać. Żeby sprawnie funkcjonować, konieczne jest przynajmniej pięć godzin nieprzerwanego snu. Dlatego kiedy dziecko śpi w ciągu dnia, ty też pozwól sobie na drzemkę, domowe obowiązki poczekają. Wieczorem możesz spróbować odciągnąć porcję mleka i poprosić męża, żeby zastąpił cię w jednym nocnym karmieniu. Przedsięwzięcie ma szansę się udać, jeśli dziecko będzie chciało ssać smoczek butelki. Nie każde ma to ochotę. W nocy ogranicz do minimum przewijanie, mówienie, zabawianie. Naucz malucha, że w nocy ludzie zachowują się spokojnie.
Zastanówcie się, czy bardziej odpowiada wam model łóżka rodzinnego gniazda czy dziecko śpiące w swoim łóżeczku w pokoju obok. Niemowlę w małżeńskim łożu to opcja, która ma wiele zalet. Możesz karmić niemal przez sen, bliski fizyczny kontakt wzmacnia więź z dzieckiem i jest to okazja do kontaktu także z tatą. Maluchowi rewelacyjnie się śpi, gdy jest wtulone w mamę, najlepiej z piersią w buzi. Jeszcze nie tak dawno, przed narodzinami, uspokajał je ten sam odgłos bicia serca mamy. Przenoszenie dziecka do łóżeczka najczęściej kończy się płaczem. Trudno mu się dziwić. Przecież z mamą było fajniej. Nie obawiaj się, że możesz maluchowi zrobić krzywdę. Rodzice instynktownie układają się tak, żeby nic mu się nie stało. Nie zaleca się brania dziecka do łóżka, kiedy rodzice są pod wpływem alkoholu, narkotyków, środków nasennych.
Noworodki i małe niemowlęta chętniej śpią w przytulnej gondoli wózka, koszyku wyściełanym miękką tkaniną, niewielkiej kołysce, niż w łóżeczku. Do niedawna jeszcze były przecież kołysane w przytulnym brzuchu mamy, gdzie było dość ciasno. Jeśli nie chcesz, by dziecko zasypiało podczas ssania piersi. Gdy maluch jest najedzony, ale już śpiący, połóż go w wózku lub łóżeczku, ale nie odchodź. Pogłaszcz po główce, możesz pomasować mu delikatnie i jednostajnie nasadę noska, zanucić kołysankę. Nie przyzwyczaj dziecka do kołysania na rękach, bujania, bo z czasem stanie się to coraz bardziej uciążliwe.
Są książki, w których można znaleźć rady, jak nauczyć dziecko samodzielnego zasypiania. Niestety, często opierają się na metodach: „jak się wypłacze, zaśnie”, albo „w końcu się przyzwyczai”. Skoro płacze, oznacza to, że cię wzywa, że potrzebuje ciebie. Jeśli zostawisz go z tymi potrzebami samego, nauczysz żeby na nikogo nie liczył, że jego potrzeby nie są ważne. Umiejętności samodzielnego zasypiania można oczekiwać dopiero od przedszkolaka.
W pokoju, w którym śpi maluch, powinno być około 20 stopni C. Lekarze zalecają kładzenie dziecka na prześcieradle, bez poduszki, materacyk powinien być podniesiony o 30 st., tak żeby główka była wyżej. Dźwięki domu, czyli nasze rozmowy, nie za głośna muzyka czy telewizor nie powinny zakłócać snu malucha, obudzić go może jednak gwałtowny hałas czy dźwięk dzwonka telefonu.
Przyczyną niespokojnego snu maleństwa, częstszego budzenia się może być początek infekcji, mokra pieluszka, dziecko może być przegrzane. Kłopoty ze snem może wywołać naruszenie rodzinnej rutyny: wizyta gości, wyjazd, rodzinna kłótnia, zły a nawet nie najlepszy nastrój mamy.
Między trzecim, a czwartym miesiącem życia dzieci dwa razy dziennie ucinają sobie drzemki. Trwają one od kilkunastu minut do ponad godziny. Zależy to od temperamentu dziecka, od tego ile potrzebuje odpoczynku. Warto zadbać, by spało o tych samych porach. Zaburzenie rytmu dnia powoduje zmęczenie, rozdrażnienie, a marudnemu dziecku trudniej zasnąć. Dobrze jest, kiedy inaczej usypiamy dziecko w dzień, a inny jest rytuał zasypiania na noc. W ciągu dnia nie trzeba malucha przebierać w śpioszki czy piżamkę, można kłaść go w wózku, nie w łóżeczku. A może najłatwiej będzie mu usnąć na spacerze.
Wieczór to czas na bardziej rozbudowany rytuał. Wiele dzieci zasypia po prostu po kąpieli, przebraniu i nakarmieniu. Dobrze jest kąpać i usypiać dziecko o tej samej porze. W domu powinien być spokój. Noworodki i mniejsze niemowlęta lubią być dobrze otulone w kocyk, kołderkę lub rożek.
Czasem trzeba poszukać dodatkowych sposobów, żeby uśpić malucha. Mogą pomóc: relaksacyjna muzyka, najlepiej klasyczna, śpiewanie kołysanek, wyłączenie górnych świateł i telewizora, masaż całego ciałka, szum suszarki do włosów, bujanie w leżaczku lub na domowej huśtawce, wieczorny spacer, przejażdżka samochodem, przytulenie we wspólnym łóżku, rezygnacja z usypiania i ponowna próba za pół godziny.
źródło:
mus.com.pl