autor: Marta Baj, logopeda - specjalista wczesnej interwencji
Coraz częściej słyszymy o masażu dziecka, pewnie nie jeden rodzic zastanawiał się czy to kolejny chwyt reklamowy szkół masażu lub firm kosmetycznych sprzedających olejki dla dzieci. Te wątpliwości powinien rozwiać fakt, że już nasze babki i prababki masowały swoje dzieci. Jak pisze w swoim artykule Piotr Szczotka i Ewa Mikuła, masaż jest tak stary jak ludzki dotyk.
Bo czymże jest masaż jak nie dotykiem?
Ten niby mały kontakt dłoni matki lub ojca z delikatną skórą dziecka to dotyk miłości, czułości, troski i ciepła. To tak niewiele, a jednak ma przeniesienie na całe późniejsze życie naszego dziecka. Ten zwykły dotyk okazany nawet przy zwykłych zabiegach pielęgnacyjnych, tworzy niesamowitą więź między rodzicem a dzieckiem, sprawia, że nawiązujemy kontakt wzrokowy z tak małą istotą. Poprzez masaż dziecko odkrywa nie tylko swoje ciało, ale poznaje również swojego rodzica, odkrywa jego zapach, czy barwę głosu.
Masaż wycisza dziecko, uspokaja je i relaksuje, może być częścią rytuału przed snem, ponieważ daje dziecku duże poczucie bezpieczeństwa. Poprawia również pracę układu trawiennego, oddechowego i moczowego, wzmacnia mięśnie i przygotowuje do kolejnych etapów rozwoju psychoruchowego dziecka. Wpływając na tak wiele układów czynnościowych, masaż jednocześnie poprawia odporność dziecka. Sprawia, że nie tylko maluszek czuje się lepiej, jego opiekunowie czują się spełnieni, podnosi ich poczucie wartości.
Masowanie pomaga rodzicom zrozumieć swoje dziecko, przez dotyk osoba masująca wyczuwa napięcia i stresy, które mogą towarzyszyć dzieciątku, zwłaszcza w pierwszych miesiącach życia. Masaż umożliwia również stymulację rozwoju dziecka, dotykając poszczególnych części ciałka, możemy je nazywać, w ten sposób dziecko poznaje siebie, w przyszłości będzie mu łatwiej kształtować orientację w schemacie swojego ciała. Rodzic masując może mówić do dziecka, ale może również śpiewać, w ten sposób przyczyni się do szybszego rozwoju mowy. Śpiew lub muzyka powinny towarzyszyć masowaniu, w ten sposób możemy nauczyć maleństwo schematu dnia, jedna melodia może oznaczać masaż przed snem a druga zwykły zabieg pielęgnacyjny np. przed porannym ubieraniem.
Wracając do pytania jakie postawiłam na początku, mam nadzieję, że rozwiałam wszelkie wątpliwości i zachęciłam tych z Państwa, którzy jeszcze nie próbowali do „dotyku miłości”, do dotyku, który Pani Joanna Kaczara określiła czułą zabawą i opowieścią matki i ojca o miłości, którą każde dziecko rozumie doskonale.
Bibliografia:
„Masaż niemowlęcia” Joanna Kaczara, Wydawnictwo Astrum, Wrocław
„Gimnastyka dla maluchów” Gabriele Zeiss, Kalliope Oficyna wydawnicza, Warszawa
„Masaż dziecka” Bettina Schlomer, Wydawca ABA, Warszawa
„Rytuały na dobranoc a zdrowy sen dziecka, firma Johnson &Johnson” Agnieszka Machnio- (materiały własne z konferencji Szczecin 2009)
Artykuł „Krótka historia masażu” Piotr Szczotka i Ewa Mikuła
http://www.portal.4energy.pl/