zamknij

Nie masz jeszcze konta?
Utwórz je.
Nie pamiętasz loginu?
Kliknij tutaj.
Nie pamiętasz hasła?
Kliknij tutaj.
Panel logowania

Znajdź opiekunkę

dane dostarcza: niania.pl
baner-zostan_redaktorem

Użytkownicy online

0 użytkowników i 124 gości online

Przeczytaj wstęp do książki Marka Zabiciela "Życie to jest teatr". Dowiedz się jak możesz zostać reżyserem własnego życia...


"(...)
– Masz może papierosa, przyjacielu?
Bill stanął, sięgnął do kieszeni, wyjmując z nich paczkę papierosów
i wyciągnął je w stronę nieznajomego – znajomego.
Tamten wyjął cztery sztuki i oddał Billowi resztę.
– Pozwolisz, że poczęstuję się tak, by mi starczyło na potem?
– Jasne, jasne… – odburknął Bill. Nie należał do osób chytrych,
a to, że bezdomny wziął od niego nie jednego, ale cztery
papierosy, sprawiło mu nawet przyjemność.
– Smutny pan zalewa smutki, bo jest smutno? – zagaił niby od
niechcenia nieznajomy.
– No, kiedy wszystko jest bez sensu, to trzeba, bo inaczej można
zwar… zwariować – zająknął się Bill, bo brandy zrobiła jużKup tego ebooka
swoje.
– A co takiego jest bez sensu?
– Całe moje życie – odparł smutno Bill i, nie wiadomo czemu,
usiadł na ławce obok bezdomnego.
– Ano tak czasem bywa, wiem coś o tym – odpowiedział nieznajomy
i dodał wyciągając rękę. – Jestem Sam.
– Bill – odpowiedział, ściskając rękę już znajomego starszego
jegomościa.
– A co tak naprawdę jest bez sensu w twoim życiu? – nawiązał
po chwili milczenia Sam.
Bill nie był zbyt wylewny, jeśli chodzi o nieznajomych, ale
brandy robiła krok po kroku swoje, więc za chwilę Sam znał
całą historię jego życia ze szczególnym uwzględnieniem faktów,
które miały miejsce tego dnia.
– Problemy! Kto ich nie ma? – rzucił, wysłuchawszy słów Billa,
Sam. – Współczuję ci, mój przyjacielu – ciągnął dalej. – Ale
wydaje mi się, że niepotrzebnie wszystko, co cię spotyka, traktujesz
tak bardzo poważnie.
– A jak mam traktować, niepoważnie?! – odparował trochę
podirytowany Bill. – Udzielać dobrych rad można, ale życie to
nie jest teoria.
– To prawda, ale w niczym nie zmienia to faktu, że nie ma potrzeby
traktować go zbyt poważnie, bo po prostu na to nie zasługuje.
– A co ty o tym wiesz, bezdomny Samie? – zapytał trochę niegrzecznie
Bill.
– To prawda, że jestem bezdomny. Ale kiedyś nie byłem. To
prawda, że dzisiaj nie mam żadnej rodziny, a właściwie ta, którą
mam, nie chce się do mnie przyznać. To prawda, że dzisiaj
nie zdobywam medali za ofiarność i odwagę, ratując ludzi
z okopów i dzisiaj nie podpisuję wielomilionowych kontraktów.
Ale wszystko to robiłem i to upoważnia mnie do tego, by powiedzieć
tobie, Billu jakiś tam, że życie jest prostsze, niż nam
się wydaje i nie wymaga od nas tego, byśmy wypruwali sobie
flaki.
Bill zbaraniał. Nie oczekiwał takich słów, takiej przemowy,
a już na pewno nie z ust nieznajomego bezdomnego człowieka,
którego mijał codziennie, wracając z pracy do domu.
– Opowiedz mi o swoim życiu, proszę – spokojnym już tonem
wyszeptał Bill.
I Sam zaczął swoją opowieść. Kiedy skończył, minęła północ.
Bill już trochę wytrzeźwiał. Wracał do domu po rozstaniu
z nowo poznanym człowiekiem i nie mógł się nadziwić, ile
przygód, ile sytuacji, ile niepowodzeń, upokorzeń i sukcesów
może spotkać jednego człowieka. Sytuacje, o jakich opowiadał
mu Sam, opresje, z jakich wychodził, były wprost nie do uwierzenia.
Ale nie to najbardziej wstrząsnęło Billem. To, co zrozumiał,
to fakt, że jego problemy są niczym w porównaniu do
tego, co przeżył Sam. I jeśli człowiek jest w stanie znieść i przetrwać
takie sytuacje, jakich współtwórcą był ten bezdomny
człowiek, który podzielił się z nim swoją historią, to znaczy, że
wszystko w życiu może skończyć się dobrze, jeśli tylko nie
damy się ponieść emocjom i niepotrzebnej powadze, graniczącej
z dramatyzowaniem w chwilach trudnych. Z takimi myśla-
mi wrócił do domu. W drzwiach przywitała go Doris. Jakież
było jego zdziwienie, kiedy zamiast oczekiwanej przez niego
awantury jego dziewczyna przytuliła się do niego i zaczęła płakać,
wyrażając troskę o to, że nie wracał tak długo do domu.
Kiedy nazajutrz poszedł do biura i został wezwany do szefa,
ten, zamiast udzielić mu kolejnej reprymendy, powiedział, że
niepotrzebnie się na niego wczoraj złościł, bo „klapa ze Szwedami”
nie była tak naprawdę jego winą. I choć może wydawać
się to nieprawdopodobne, od tego dnia Bill nigdy więcej nie
miał już problemów ze swoimi wrzodami.
Kiedy cztery lata później siedział z Doris na ławce w parku,
a obok bawił się ich mały synek, jego żona zapytała go o tamten
dzień, a właściwie o tamten wieczór.
– Bill, pamiętasz, jak kiedyś wróciłeś do domu tak późno, a ja czekałam
na ciebie i zamiast zrobić ci awanturę, zaczęłam płakać?
– Pamiętam.
– Powiedz, co się wtedy stało, bo ja do dzisiaj nie mogę zrozumieć,
co na ciebie tak wpłynęło, że od tego wieczoru stałeś się
innym człowiekiem. Później rzuciłeś pracę, zaproponowałeś mi
małżeństwo, dalej ta fantastyczna firma, którą założyłeś. Powiedz,
co się wtedy stało?
– Otóż widzisz, Doris, w ten wieczór, kiedy wracałem z baru,
spotkałem Anioła, który wytłumaczył mi, że życie jest cenne
i piękne, ale powiedział mi również, że nie należy wszystkiego
traktować tak bardzo poważnie i wtedy żyje się lepiej.
– I co?
– I nic. Po prostu mu uwierzyłem."


Napisanie scenariusza życia nie jest sprawą prostą, jeśli nigdy do tej pory tego nie robiliśmy. Jeśli całe życie ktoś mówił nam, co mamy robić, to trudno oczekiwać, że nagle sami przejmiemy kontrolę. Poza tym jest bardzo ważna kwestia, nieodłącznie związana z działaniem na własne konto zgodnie z własnym wyobrażeniem tego, jak powinno wyglądać nasze życie. Tą kwestią jest odpowiedzialność. Odpowiedzialność za to, co się stanie, jeśli wdrożymy w życie nasz program czy, jak kto woli, scenariusz życia.

Myślę, że wiesz już, czego możesz się spodziewać po tej niewątpliwie nietypowej i nieprzeciętnej książce. Będzie to odpowiedź na pytanie "Jak napisać scenariusz swojego życia i go skutecznie zrealizować?". Zanim dowiesz się, jak najlepiej przygotować najważniejszą sztukę, jaką jest Twoje życie, przeczytaj kolejny fragment książki. Fragment, z którym nie można się po prostu nie zgodzić.

Darmowy fragment - Życie to jest teatr.

Zobacz całą ofertę ebooka  Życie to jest teatr.

Dodaj swój komentarz

Imię:
Temat:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:
Facebook Google Twitter Myspace Yahoo Blogger Wykop Śledzik