Nie masz jeszcze konta?
Utwórz je.
Nie pamiętasz loginu?
Kliknij tutaj.
Nie pamiętasz hasła?
Kliknij tutaj.
Jest, ale jakby go nie było. Odległy, szorstki, a nawet trochę groźny. Niczego nie obiecuje i nie bierze odpowiedzialności za twoje uczucia. W relacji to on rządzi, zbliżając się i oddalając. Gdy mówisz o swoich potrzebach, krzyczy, gdy nalegasz – wije się. Ma zamknięte serce i ramiona. Jeśli zakochałaś się w niedostępnym mężczyźnie, mylisz tęsknotę z miłością. Postaw swoje warunki albo uciekaj, bo zostawi cię w strugach deszczu bez parasola. Ten mężczyzna boi się uczuć może jeszcze bardziej niż ty.
Może wydawać się taki męski, w jego obecności czujesz wreszcie swoją kobiecość. Ty drżysz z emocji, płaczesz, złościsz się, on jak głaz. Czułość, docenienie otrzymujesz w śladowych ilościach. On tylko bierze. Jego ulubione słowa to niezależność i wolność. Oraz zwrot: „Muszę lecieć”. Niewiele o nim wiesz, bo niewiele o sobie mówi. Miał zimny dom i zimne kobiety mu się trafiały. Jest nieco ekscentryczny, jakby trochę dziki. Masz fantazje, że jest namiętny. Tak, bywa agresywny, ale tobie to się nawet podoba. Jego wyrachowanie też ci nie przeszkadza, bo mylisz je z autentyczną siłą. Prawdziwi mężczyźni przecież tacy są, tłumaczysz sobie.
Twój ukochany jest mistrzem ogólników i teoretyzowania. Niezastąpiony w niedopowiedzeniach. Asekurant po to, by w dowolnym momencie wycofać się, powiedzieć: „Lalka, ale to nie o to chodzi. Wydawało ci się”. Gdy pozwoli ci odrobinę się zbliżyć, spotyka cię przykrość, dowiadujesz się, że jesteś tylko fajną osobą, z którą się fajnie gada. Gdy oddalasz się, dostajesz e-maila treści: „Miałaś dzisiaj ładny sweter”. Ten mężczyzna od dawna trzyma cię na dystans. Uwodzi. Twoje czekanie podsyca mglistą obietnicą, że już za chwilę... I dotyka kolanem twojego kolana pod kawiarnianym stolikiem. Niedostępny nie musi być wiecznym amantem. Możesz z takim stanąć nawet przed ołtarzem i zbudować dom, ale żyjąc z nim, będziesz miała wrażenie, że zawsze jest go za mało. Zniknie, gdy wyrazisz potrzebę wsparcia, gdy zapragniesz być bliżej niego. Nigdy nie poznasz go tak naprawdę. I tak tkwić będziecie między ustami a brzegiem pucharu. W bolesnym niespełnieniu.
Jeśli w dzieciństwie nie zostałaś obdarzona dostateczną dawką akceptacji, ciepła, opieki, jako dorosła kobieta będziesz odczuwać miłość nie wtedy, kiedy ona jest, tylko wtedy kiedy jej nie ma. Tak się dzieje, ponieważ tęsknota stanowi wszystko, co o miłości wiesz. Wydaje ci się boleśnie znajoma i jej szukasz. Po uświadomieniu sobie tego destruktywnego schematu, warto przestać go powtarzać. Zasługujesz bowiem na coś lepszego. Twoim minimum powinna być czuła i wzajemna troska – i to realna, a nie wyobrażona. Zejdź z obłoków na ziemię i znajdź miłość, a nie niekończące się fantazje i pragnienia. I zapomnij o tym niedostępnym mężczyźnie, albo domagaj się bliskości.
Dlaczego pociąga się ktoś, kto zachowuje się bezczelnie, jest nieczuły i myśli głównie o sobie? Ponieważ kontakt z nim zapowiada ekscytację i wyzwanie. Tymczasem prawdziwa miłość nie sprowadza się do tanich dreszczy. Opiera na się na zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa. Zastanów się, jakie emocje przeżywasz w obecności tego mężczyzny. Jeśli czujesz się nerwowo, niespokojnie, niepewnie, przemyśl sobie, czy ta relacja da ci szczęście i spełnienie. Erupcję tego rodzaju emocji raczej nie zapewni ci partner, który będzie cię dobrze traktował. Pełne napięcia sceny, wzloty i upadki, prawdziwe chwile grozy i cierpienia nie wydarzą się. Nie martw się jednak, że dobry związek musi być nudny. Nie. Jest w nim miejsce na gorącą namiętność, kłótnie, poczucie humoru, pewną dozę życiowej nieprzewidywalności. W dobrym związku natomiast nie będziesz czuła się raniona, ani samotna.
To prawda, że istnieją mężczyźni niezdolni, by obdarzyć kobietę miłością, troską, szacunkiem. Ale nie na tym polega problem. Rzecz w tym, że to ty ich wybierasz. Dlaczego kobiety składają serce w ewidentnie niewarte tego dłonie? Czyżby nie dostrzegały niebezpieczeństwa takiej sytuacji? Nie wiedziały kim jest ten mężczyzna, aż do momentu zranienia, aż poczują nieopisany ból? Zostaną zdradzone, zostawione bez wsparcia? Dlaczego są z mężczyzną, który oszukuje, obiecuje jedno, a robi coś zupełnie innego? Bo wzdychają, myląc dramatyczność tej podróbki z prawdziwym uczuciem. Kochanie niedostępnego mężczyzny to sprzeczność. Miłość wiąże się z obcowaniem, a nie marzeniem o czymś, co chciałabyś przeżyć. Miłość to wzajemność, a niedostępność nigdy tego nie oferuje. Dlaczego tkwimy w relacjach, które są pozbawione bliskości? Marzymy o niemożliwym, usprawiedliwiając się: „Gdybym tylko była mądrzejsza, ładniejsza, bardziej cierpliwa, umiała z nim postępować...”. I tak na bezmiłości mija czas.
Mężczyzna niedostępny boi się zbliżyć do kobiety. W dzieciństwie odmówiono mu miłości, dlatego bliskość stanowi dla niego zagrożenie. Żyje w ochronnym pancerzu, który chroni go przed bólem. On jest przekonany, że miłość boli. Dlatego jego system obronny każe mu atakować lub wycofywać się, kiedy ktoś okazuje mu ciepłe uczucia. Stąd wasz taniec zbliżeń i oddaleń. Kiedy wyrazisz, co do niego czujesz, poprosisz o wsparcie lub gest przynależności, możesz zostać odrzucona. On nie wierzy, że jest godny miłości, zaufania, akceptacji. Dlatego zrobi coś, by został pozbawiony twojego uczucia. Zdradzi cię z inną królewną, zniknie, zrani cię. Ale z jakiegoś powodu taki mężczyzna cię pociąga. W relacjach często mamy do czynienia z własnym lustrem. Ty też lękasz się bliskości. On może bardziej, dlatego twój problem jest przy nim mniej widoczny. Kochając tego mężczyznę, pozostając przy nim, masz wymierną korzyść – nadal nie jesteś z nikim blisko, nie jesteś kochana. A tego się boisz. Strach przed bliskością prowadzi do więzienia samotności. Można go łatwo ukryć, co stanowi dodatkową trudność, ponieważ aby rozwiązać jakiś problem, trzeba wiedzieć o jego istnieniu.
Oszalałaś na punkcie brutala? Może potrzebujesz być bardziej przebojowa, powalczyć o swoje. Przestań być Piękną, stań się Bestią. Jest duże prawdopodobieńswo, że twój wewnętrzny pierwiastek męski czeka, by wkroczyć na scenę życia. Straciłaś rozum dla wyrachowanego drania? Zadbaj wreszcie o swoje interesy. Pociąga cię jego samotnictwo? Może brakuje ci własnej przestrzeni, egoistycznych chwil tylko dla siebie. Oddałaś serce nieodpowiedzialnemu artyście? Wróć do rysowania, które rzuciłaś po studiach, albo zrób coś naprawdę szalonego. Elektryzuje cię jego ciało? Twoja seksualność woła o uwagę. Ważne też jest jak się czujesz przy niedostępnym amancie. Uległa i słaba? Zastanów się, czy nie nadszedł czas, byś przestała być kobietą, która zawsze ze wszystkim sobie radzi i sprawuje kontrolę nad światem. Zabawna i swobodna? Użyj poczucia humoru w relacjach, które dają ci więcej spełnienia niż ta z niedostępnym. Tylko z nim możesz się tak fantastycznie awanturować i wtedy czujesz swoją dzikość? Pomyśl jak możesz poczuć swoją moc w mniej raniących sytuacjach. Gdy nauczysz się taką być, mężczyzna, który przynosi ci ból, będzie mógł zniknąć z twojego życia. A ty odważysz się na prawdziwą miłość. Pełną ciepła i zaufania.
Miłość opiera się na wzajemności. Wymaga równowagi w dawaniu i otrzymywaniu. Dobrze jest od czasu do czasu przeprowadzić krótką inwentaryzację wzajemności w relacji. Składają się na nią: otwartość, zrozumienie, współczucie i hojność.
Otwartość:
Jak bardzo czujesz się przy nim otwarta?
Jakie masz sekrety, przemilczane sprawy lub sfery, których się wstydzisz lub które przyprawiają cię o poczucie winy, nieufność bądź smutek?
Co mogłabyś stracić, gdybyś wyjawiła swoje sekrety?
Jak myślisz, jak bardzo on jest wobec ciebie otwarty?
Czy bez problemu akceptujesz jego otwartość?
Jakie są proporcje w waszej wzajemnej podatności na zranienie?
Zrozumienie:
Czy zdarza ci się zboczyć z drogi, prowadzącej do zrozumienia?
Jakie dostrzegasz z jego strony starania, mające na celu lepsze zrozumienie ciebie?
Ile poświęcacie sobie czasu i energii na próby zrozumienia, a ile na krytykowanie i osądzanie?
Współczucie:
W jaki sposób wyrażasz swoje współczucie i wrażliwość na jego wyjątkowe cechy?
Jakie jego działania sugerują wrażliwość i współczucie wobec ciebie?
Jakie są u was propocje we wzajemnym okazywaniu sobie współczucia?
Hojność:
Jak bardzo jesteś dla niego hojna?
Czy zwracasz uwagę na jego potrzby i uczucia?
Jak bardzo on jest hojny? Czy jest skłonny do dawania?
Czy potraficie przyjmować to, co ofiarujecie?
Jeśli miłość to kierunek, w którym zmierzasz, pamiętaj że nie zależy ona od przeznaczenia. Zależy od ciebie.
źródło: mus.com.pl