Nie masz jeszcze konta?
Utwórz je.
Nie pamiętasz loginu?
Kliknij tutaj.
Nie pamiętasz hasła?
Kliknij tutaj.
autor: Marta Baj - logopeda, specjalista wczesnej interwencji
Początek roku przedszkolnego lub szkolnego to moment kiedy wielu rodziców otrzymuje opinie logopedyczne swoich dzieci.
Na niektórych bardzo często widnieje tajemnicze określenie „przykrótkie wędzidełko podjęzykowe”.
Czym jest zatem i jak się objawia przykrótkie wędzidełko podjęzykowe?
Wędzidełko to twór włóknisty, znajdujący się jak sama nazwa mówi pod językiem, kiedy jest zbyt krótkie, ogranicza ruchy języka, uniemożliwiając poprawną artykulację niektórych głosek.
dlatego coraz częściej podkreśla się, iż powinno być podcinane już w wieku niemowlęcym.
Wstępnie każdy rodzic może sam stwierdzić czy jego dziecko ma przykrótkie wędzidełko, czy też nie. Kiedy dziecko poproszone o wysunięcie języka ma z tym problemy, nie potrafi dotknąć językiem nosa, ani brody, a dodatkowo kształt języka wysuniętego przypomina serduszko, to powód do niepokoju. Warto zasięgnąć rady specjalisty.
Najczęściej dzieci z tym problemem, po konsultacji z laryngologiem lub chirurgiem, kierowane są na zabieg podcięcia wędzidła. Niestety sam zabieg nie rozwiązuje problemu, kiedy tylko dziecko będzie w stanie ćwiczyć, należy „rozciągać” język pod okiem logopedy. Warto wykonywać również masaże języka, mogą one okazać się przydatne zwłaszcza dla maluszków, które nie są jeszcze w stanie ćwiczyć tak jak starsze dzieci. Ćwiczenia wykonywane po zabiegu rozciągają dodatkowo wędzidło i zapobiegają zrośnięciu się i powstawaniu blizny.
Większość rodziców pozytywnie wypowiada się o samym zabiegu, dzieci dobrze go znoszą, najczęściej jest wykonywany ze znieczuleniem miejscowym.
W pojedynczych przypadkach zabieg podcięcia nie jest konieczny, ćwiczenia artykulatorów i masaże okazują się wystarczające, a to wszystko za sprawą elastyczności, która cechuje wędzidło.
Niestety bardzo często rodzice przyprowadzają do logopedy dzieci starsze, w wieku szkolnym, liczą na szybką pomoc w celu pozbycia się wady wymowy, jednak kiedy okazuje się, że przyczyna nieprawidłowej artykulacji tkwi w przykrótkim wędzidełku, muszą się liczyć, że terapia potrwa znacznie dłużej, ponieważ należy wykonać zabieg lub rozciągnąć wędzidło przy pomocy ćwiczeń, a dopiero później zabrać się do terapii konkretnych głosek. Dlatego jako logopeda zachęcam rodziców do samodzielnego „sprawdzania” długości wędzidełka podjęzykowego, w ten sposób można pracować zgodnie z ideą, że lepiej zapobiegać, niż leczyć.