Nie masz jeszcze konta?
Utwórz je.
Nie pamiętasz loginu?
Kliknij tutaj.
Nie pamiętasz hasła?
Kliknij tutaj.
Pierwszy rok życia ma zasadnicze znaczenie dla całej przyszłości dziecka. Wczesne doznania zmysłowe są niezbędne, aby komórki mózgu nauczyły się swoich zadań. Ograniczenie bodźców dźwiękowych, wzrokowych lub możliwości poruszania się skutkuje dysfunkcjami rozwojowymi i problemami z nauką w szkole.
W trakcie pierwszych 12 miesięcy tworzy się więcej połączeń nerwowych w mózgu, niż przez kolejne pięć lat. Wprawdzie w tym okresie otaczamy dziecko ciepłem, dbając o bezpieczeństwo, czystość i odpowiednie żywienie, jednak najpoważniej krzywdzimy je neurologicznie, ograniczając poważnie jego rozwój.
W pierwszym roku życia dziecko musi mieć nieograniczone możliwości poruszania własnym ciałem i poznawania skutków swoich ruchów. Niestety współczesne gadżety, które pomagają rodzicowi w wychowaniu małego dziecka, blokują jego rozwój. Do „stoperów rozwoju” zaliczyć możemy kojce, chusty i nosidełka, leżaczki, huśtawki dla niemowląt, chodziki, a nawet wózki i smoczki. Wszystko to ogranicza wolność dziecka, zmniejsza ilość okazji, kiedy dziecko próbuje samodzielnie zarządzać własnym ciałem.
Nauka pełzania jest najłatwiejsza, kiedy dziecko nie osiągnęło jeszcze wieku 3 miesięcy, a umiejętność raczkowania dziecko powinno osiągnąć zanim nauczy się siedzieć. Jeśli nie nauczy się samodzielnie poruszać do tego czasu, zaobserwujemy zastój w rozwoju, jak tylko dziecko nauczy się siedzieć. Przez kolejne tygodnie nie będzie czuło potrzeby nauki pełzania i raczkowania. Staje się przy tym coraz silniejsze. Bywa że zaczyna raczkować, zanim nauczy się pełzania. Bywa też, że zaczyna chodzić, mimo że nie nauczyło się raczkować.
Niestety takie sytuacje są bardzo niekorzystne dla rozwoju dziecka. Rozwój każdej z umiejętności gwarantuje rozwój odpowiednich obszarów w mózgu. Jeśli dziecko nie nauczy się pełzać nie rozwinie się rdzeń przedłużony i rdzeń kręgowy oraz most. Jeśli dziecko nie nauczy się raczkować, nie rozwinie się śródmózgowie.
Dysfunkcje rozwojowe zauważymy jednak dopiero, kiedy dziecko pójdzie do szkoły. To wtedy dziecko potrzebuje swojego dobrze rozwiniętego mózgu, aby się uczyć, czytać, liczyć, zapamiętywać faty, sprawnie biegać, wspinać się i kopać. Niestety u coraz większej liczby dzieci obserwuje się dysfunkcje rozwojowe, ADHD, ADD, dysgrafię, dyskalkulię i inne problemy. W wieku 6 lat jest już za późno aby efektywnie pomóc dziecku. Można to zrobić przed ukończeniem 6 lat. Najlepiej jednak umożliwić dziecku rozwijanie umiejętności wtedy, kiedy jest na to odpowiedni ku temu czas.
Zdrowo narodzone dziecko może pełzać położone nago na biodrze mamy. Samodzielnie dostanie się do piersi. W pierwszych tygodniach życia dysponuje szeregiem odruchów, jak odruch Babińskiego, które pomagają mu w nauce pełzania. Niestety odruchy te zanikają, a z każdym tygodniem dziecko staje się coraz cięższe. Dlatego odkrycie pełzania staje się trudniejsze.
Możemy mu pomóc odpowiednio dobierając powierzchnię, na której leży, a także ubranie. Zadbać należy o przestrzeń otaczającą dziecko. Dzięki drobnym, ale przemyślanym zabiegom trzytygodniowy Franio pokonywał dystans jednego metra na swojej ścieżce do pełzania. Jego rodzice, oczekując na przyjście Frania na świat, brali udział w jednodniowym szkoleniu „Cudowny start niemowląt”, gdzie nauczyli się, czego naprawdę potrzebuje dziecko do rozwoju.
Okazuje się bowiem, że wiele decyzji rodziców jest niekorzystnych dla rozwoju dziecka. Często nie zdajemy sobie sprawy, że nawet meble, obrazy, dywany mają wpływ na prawidłowy rozwój dziecka. Zabawki spełniają normy bezpieczeństwa, ale nie pozwalają ćwiczyć dziecku chwytu pęsetkowego w trzecim miesiącu życia. Ograniczanie dźwięków dochodzących do dziecka zakłóca wygaszanie odruchu Moro.
Glenn Doman, wybitny amerykański specjalista w zakresie rozwoju neurologicznego dzieci, w swojej książce "Jak nauczyć małe dziecko czytać" napisał: "To, czym będzie dorosły w sensie fizycznych i neurologicznych zdolności jest określone przez ten okres życia bardziej niż przez jakikolwiek inny."
-----------------------------------------------------------------
Tekst został opracowany z wykorzystaniem artykułu A. L. Czerskiej i wystąpienia przygotowanego w związku z Konferencją Naukową we Włocławku z cyklu - Szkoła w zmieniającym się społeczeństwie - pt. Nauczyciel we współczesnej szkole, która odbędzie się 19.10.2011 r.
Nota biograficzna
Aneta Czerska jest dydaktykiem, pedagogiem i matematykiem (UW), a także matką dwóch dziewczynek. Mieszka w Warszawie i w Danii. Prowadzi szkolenia dla rodziców i pedagogów z zakresu wspierania wczesnego rozwoju i edukacji dzieci w wieku 0-6 lat. Jest autorem metody „Cudowne Dziecko”, gdzie kładzie nacisk na rozwój intelektualny i ruchowy od urodzenia.
Obecnie A.L.Czerska przygotowuje pracę doktorską na temat „Cudownego Czytania” - autorskiej metody nauki czytania dzieci od urodzenia. Metoda ta jest inspirowana badaniami L. Wygotskiego, M. Shichidy oraz G. Domana. Jest to pierwsza metoda uczenia czytania poprzez naukę całych wyrazów i zdań, która jest w pełni dostosowana do specyfiki języka polskiego. Metoda ta nie tylko pozwala dziecku uczyć się czytać, ale także rozwija jego naturalne zdolności jak pamięć fotograficzna, umiejętność dostrzegania szczegółów, uczenie się bez powtórzeń oraz kreatywność.
A.L. Czerska jest także autorką serii książek dla dzieci wspierających naukę czytania „Poczytam ci mamo. Poczytam ci tato”, a także edukacyjnych programów komputerowych dla dzieci do nauki czytania „Cudowne czytanie” i liczenia „Cudowna matematyka”.
Strona Anety Czerskiej - Cudowne Dziecko